Wejher i Fucik

 

Taki artykuł ukaże się w pierwszym numerze Biuletynu Miejskiego w Nowym Dworze Gdańskim. Dodam, że ulica Wejhera (choć nie Ernesta) znajduje się również na gdańskiej Żabiance i w południowej części Malborka.

Chociaż ród Wejherów herbu Skarzyna wywodził swoje pochodzenie od żyjącego w IX wieku dworzanina cesarza niemieckiego z Wuerzburga we Frankonii, najstarsze wzmianki o jego obecności na Pomorzu Środkowym pochodzą z XIV wieku. Co ciekawe, dziad Ernesta, Hans był gorącym zwolennikiem Krzyżaków i gdyby jego rodzinna Łeba weszła po pokoju toruńskim w skład Polski mogłoby to zamknąć Wejherom drogę do otrzymanych zaszczytów. Tymczasem jednak jego syn Mikołaj do wójtostwa w Łebie dołączył starostwo słupskie, wnuk Marcin był biskupem kamieńskim, zaś inny wnuk - Ernest Wejher (1517-98), poświęcił się karierze wojskowej w służbie królów polskich.

Był dworzaninem Zygmunta Augusta, a swoją sławę bojową budował w wojnach ze Szwecją o Inflanty w latach 60., w działaniach przeciw zbuntowanemu Gdańskowi w 1577 i wyprawie moskiewskiej Stefana Batorego. Zasłużył na miano jednego z lepszych polskich dowódców tej epoki. Za zasługi, także w tworzeniu polskiej floty, otrzymał stopień pułkownika wojsk koronnych, starostwo puckie, a w 1579 dzierżawę nowodworską. W 1581 roku po procesie z wdową po poprzednim zarządcy ekonomii, zbankrutowanym szczecińskim bankierze Hansie Loytzu, Esterą, zamieszkał w nieistniejącym dziś zamku w rejonie obecnej ulicy Chrobrego. W 1585 roku przeszedł z luteranizmu na katolicyzm, o co mocno zabiegał sławny kaznodzieja Piotr Skarga.

Po śmierci Ernesta zarządcami ekonomii nowodworskiej byli kolejni przedstawiciele rodu: wdowa Anna Ludwika Mortęska (1598-1606), synowie Ludwik (1606-17), podskarbi pruski i podkomorzy chełmiński oraz Melchior (1617-24). Ten ostatni uważany jest za właściwego twórcę miasta Nowy Dwór Gdański, ponieważ nakazał około 1600 roku po wschodniej stronie Tugi ulicę, przy której założyli warsztaty mennoniccy rzemieślnicy. Stała się ona osią osady targowej zwanej Weihershof, a w następnych stuleciach – Tiegenhof.

Melchior, kasztelan elbląski i wojewoda chełmiński, zyskał w swoim czasie rozgłos z racji swojego dystansu i szorstkości wobec płci przeciwnej oraz zamiłowania do męskiej kompanii, co prowokowało prawdopodobnie nieprawdziwe pomówienia o skłonności homoseksualne. Faktem jest, że ożenił się późno i niechętnie, nie dochował się też potomka. Jednak nie to, lecz nietolerancyjna polityka wobec luteranów i mennonitów przesądziła o odebraniu mu przez Zygmunta III Wazę dóbr nowodworskich i przekazaniu ich dzierżawcy mennic, w tym największej w Europie-bydgoskiej, Jacobowi Jacobsenowi w 1624 roku.

Warto przypomnieć jeszcze dwóch przedstawicieli rodu. Jan, zasłużony uczestnik wojen ze Szwedami i Moskwą (w 1606 roku z własnych funduszy wystawił flotę kaperską), był pierwszym senatorem w rodzinie. Podobnie jak kilka lat później Melchior, sprawował urząd kasztelana elbląskiego, a także wojewody malborskiego i chełmińskiego. Znany z awanturniczego temperamentu i dzielności Jakub Wejher, za młodu uczestnik wojny trzydziestoletniej, wojewoda malborski w latach 1643-57, wypełniając ślub złożony w czasie wyprawy Władysława IV na Smoleńsk założył w 1643 kościół św. Trójcy, wokół którego rozwinęła się osada, która dała początek dzisiejszemu Wejherowu.

Jeszcze wracając do kontrowersji wokół Juliusa Fucika. O ile mogę zaufać swojej znajomości języka czeskiego, jego rodacy przyznają, że „Pamiętnik spod szubienicy” został ocenzurowany przed powojennym wydaniem, jednak nie chodziło o kolaborację (chociaż takie teorie też się pojawiały), lecz o to, że łudził hitlerowców obietnicami współpracy, chcąc wykorzystać to dla celów swojego obozu. Nie dotarłem do tych wypowiedzi przed napisaniem poprzedniego posta, dlatego umieszczam je teraz. 

Zostaw komentarz